Strona główna  /  Filmy  /  Porady na zdrady – opinie o filmie, czy warto obejrzeć?

✦ AI

Porady na zdrady – opinie o filmie, czy warto obejrzeć?

Filmy
Puste fotele kinowe z okularami 3D i rozsypanym popcornem w klimatycznej sali, nawiązujące do atmosfery filmu.

„Porady na zdrady” to lekka polska komedia romantyczna Ryszarda Zatorskiego, ale jej odbiór zależy od nastawienia. Widz szukający prostego relaksu może znaleźć tu kilka zabawnych scen, natomiast osoby oczekujące logicznego scenariusza, naturalnych dialogów i dopracowanej gry aktorskiej prawdopodobnie się rozczarują.

„Porady na zdrady” – dlaczego jednych bawią, a innych irytują?

Fabuła opiera się na pomyśle dwóch kobiet, które po doświadczeniu niewierności zakładają biuro testerek wierności. Kalina i Fretka mają sprawdzać lojalność partnerów na zlecenie podejrzliwych klientek. Sytuacja komplikuje się, gdy Kalina otrzymuje zadanie uwiedzenia Macieja, mężczyzny podejrzewanego o zdradę przez żonę.

Sam punkt wyjścia daje przestrzeń do komediowych pomyłek, romansów i absurdalnych sytuacji. Problem w tym, że część widzów uznała rozwój wydarzeń za zbyt naiwny. W opiniach krytycznych powtarzają się zarzuty dotyczące dziur w scenariuszu, przewidywalności oraz zachowań bohaterów, które trudno uzasadnić. Zwolennicy filmu odpowiadają, że od komedii romantycznej oczekiwali przede wszystkim lekkiej atmosfery, a nie realizmu.

Dlaczego warto obejrzeć Dlaczego można się rozczarować
Lekka forma pasująca do niezobowiązującego seansu Naiwny i miejscami nielogiczny scenariusz
Kilka zabawnych scen z aktorami drugoplanowymi Mało przekonująca relacja głównych bohaterów
Humor oparty na absurdzie i pomyłkach Drętwe dialogi oraz przewidywalny rozwój historii
Film może pomóc odpocząć po ciężkim dniu Nachalny product placement, między innymi marek Opel i Berlinki

Największy rozdźwięk dotyczy więc nie samego gatunku, lecz granicy tolerancji widza. Dla jednej osoby absurd będzie źródłem rozrywki, a dla innej dowodem na brak konsekwencji fabularnej.

Gra aktorska i humor – co wypada najlepiej?

Opinie o obsadzie są nierówne. Główne role Magdy Lamparskiej i Mikołaja Roznerskiego spotkały się z mieszanym odbiorem. Część widzów doceniła ich ekranową sympatyczność, inni wskazywali na sztuczność, brak chemii i niedopasowanie do dialogów. Trudno też uznać relację Kaliny i Macieja za szczególnie pogłębioną. Film prowadzi ją przede wszystkim według schematów typowych dla komedii romantycznej.

Znacznie lepiej w wielu opiniach wypadają aktorzy drugoplanowi. Szczególnie często wymieniany jest Krzysztof Czeczot, którego naturalny komizm rozładowuje sceny odbierane jako niezręczne. Widzowie zwracali też uwagę na Tomasza Karolaka, Annę Dereszowską, Olgę Borys i Miśka Koterskiego, choć ich oceny nie zawsze były równie entuzjastyczne.

Najczęściej chwalone elementy obsady to:

  • Krzysztof Czeczot wnosi do filmu najbardziej spontaniczny humor.
  • Tomasz Karolak dla części widzów jest wyrazistym punktem drugiego planu.
  • Olga Borys otrzymuje pozytywne komentarze za sceny oparte na przesadzie i komediowym temperamencie.
  • Anna Dereszowska stara się nadać swojej postaci energię, choć nie zawsze pomaga jej scenariusz.

Humor działa wybiórczo. Niektóre sceny rzeczywiście bawią dzięki absurdowi, lecz inne wywołują raczej zażenowanie niż śmiech. Widzowie przychylnie nastawieni do filmu podkreślali, że podczas seansów publiczność reagowała żywo. Krytycy i bardziej wymagający odbiorcy wskazywali natomiast na toporne żarty, sztuczne dialogi oraz rozwiązania przypominające konwencję paradokumentu.

Dlaczego opinie o filmie są tak skrajne?

„Porady na zdrady” reprezentują styl polskiej komedii romantycznej kojarzony z filmami Ryszarda Zatorskiego. Historia jest przewidywalna, bohaterowie funkcjonują w atrakcyjnych wnętrzach, a problemy uczuciowe prowadzą do bezpiecznego, łatwego do odczytania finału. Dla części widzów taka konstrukcja jest zaletą, bo nie wymaga dużego skupienia.

Inni odbiorcy oczekują od komedii nie tylko lekkości, ale też sprawnie napisanych scen i wiarygodnych motywacji. W ich opiniach pojawia się zarzut, że film zbyt często prosi widza o przymknięcie oka na nielogiczne zbiegi okoliczności. Krytykę wzmacnia lokowanie produktów. Reklamy niektórych marek zostały uznane za zbyt widoczne i powtarzalne, przez co odciągają uwagę od historii.

Stąd niskie oceny nie muszą oznaczać, że film nie dostarczy nikomu rozrywki. Pokazują raczej, że jego formuła trafia do określonej grupy odbiorców. Osoba, która nie lubi polskich komedii romantycznych albo zwraca uwagę na ciągłość wydarzeń, może szybko stracić cierpliwość. Widz nastawiony na prostą, niezobowiązującą zabawę może natomiast zaakceptować niedociągnięcia.

Czy warto obejrzeć „Porady na zdrady”?

Obejrzyj, jeśli masz wolny wieczór, szukasz niewymagającej komedii romantycznej i potrafisz zaakceptować absurdalne rozwiązania, przewidywalną fabułę oraz widoczne reklamy. Film może sprawdzić się jako tło do odpoczynku albo seans dla osób, które nie oczekują ambitnego kina.

Omiń, jeśli drażnią cię sztuczne dialogi, brak logiki, słaba chemia między głównymi bohaterami i nachalny product placement. W takim przypadku pozytywne momenty drugiego planu mogą nie wystarczyć, by wynagrodzić niedociągnięcia scenariusza.

Opinie o filmie „Porady na zdrady” są więc zgodne w jednym: to produkcja mocno zależna od oczekiwań. Jako lekka rozrywka może spełnić swoje zadanie, ale widz nastawiony na dopracowaną komedię romantyczną prawdopodobnie wybierze inny seans.

Redakcja gazetopedia.pl

Seriale oglądamy odcinek po odcinku, a na premiery filmowe czekamy z niecierpliwością. Piszemy o produkcjach, aktorach i programach telewizyjnych, łącząc ciekawostki zza kulis z rzetelną wiedzą. Chcemy być dla widzów przewodnikiem po świecie ekranu.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?